#polecANKA № 10

To już 10 #polecANKA! Juhu! A ponieważ to jakby jubileusz, to postanowiłam dziś podzielić się z Wami czymś nieco innym niż do tej pory. #polecANKA na początku, miała być cyklem muzycznym. Jednak jak się z czasem okazało, Wasze potrzeby są nieco inne. I to świetnie, bo #polecANKA nabrała przez to kształtu. To Wy wybieracie to, co w danym momencie jest dla Was bardziej atrakcyjne, ciekawe a ja szukam w tym temacie tego, co przetestowałam, poznałam, co sprawdza się u mnie, w mojej rodzinie i pracy. To też dla mnie świetna forma interakcji z Wami, mam poczucie, że przez obustronne zaangazowanie #polecANKA jest bardziej bezpośrednia.

Kończąc jednak ten przydługi wstęp. Dziś chcę Wam przedstawić pięć inspirujących mnie kobiet. Tych, od których się uczę, które są wspierające, dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Kolejność jest przypadkowa.

Na początek przedstawiam Magdę z @magdaraczka_fotografuje Magda jest fotografką i mamą Kaja. Jeszcze niedawno prowadziła swoją działalność w zupełnie innym obszarze, ale odważyła się na zmianę. Na Instagramie pokazuje rodzinną codzienność, wspólne gotowanie, podróże. Mówi też o zdrowiu psychicznym, o szukaniu swojej drogi i pomysłu na siebie. Mnie osobiście zmotywowała do założenia Music is fun! Tworzy też reportaże o kobietach w cyklu #projektmatka. Magda organizuje też dużo akcji, ostatnia z nich to #nieczekampublikuję zachęcająca do dzielenia się swoją twórczością nawet wtedy, gdy uważamy, że nie jest wystarczająco dobra.

Kolejna kobieta to Zuza Skrzyńska. Mama Oli i Ali, która w sieci wspiera inne mamy w radzeniu sobie z trudnymi emocjami. Porusza trudne tematy: złości rodzicielskiej i dziecięcej, poczucia winy, perfekcjonizmu, depresji, uzależnień. Dzieli się tym, co sama uważa za wartościowe, co sama przetestowała i u niej działa. Dodatkowo, daje cenne wskazówki biznesowe i marketingowe. U Zuzy można poczuć się poklepanym po plecach, zmotywowanym ale czasem wylewa też kubeł zimnej wody na głowę. A wszystko to w komunikacji empatycznej i stanowczej, a to niełatwe połączenie. To, co moim zdaniem, wyróżnia konto Zuzy, poza tym wszystkim, co już wymieniłam, to #notatkizmacierzyństwa Jak Zuza sama mówiła, czyta za nas książki i wyciąga z nich same konkrety podając je w graficznej formie notatek.

Trzecią super mamą jest Natalia z @druzyna_b Kobieta petarda! Mama czwórki (CZWÓRKI!) dzieci, która razem z mężem zdecydowała, że będą uczyć dzieci w systemie edukacji domowej. Jest edukatorką Pozytywnej Dyscypliny. Popularyzuje rodzicielstwo bliskości i dystansu 😉 Natalia organizuje przeróżne akcje związane z kobiecością i macierzyństwem m.in. #jestemwystarczajaca #połógtonormalne czy #edwtrasie gdzie pokazuje, jak można podejść do tematu edukacji dzieci. U Natalii znajdziecie wsparcie, dużą dawkę humoru, tematy społeczne i edukacyjne, codzienność – czasem wciągającą, czasem codzienną 😉 tak się akurat złożyło, że byłyśmy z Natalią wciąży w tym samym czasie. Ona w trzeciej, ja w pierwszej. Ile ta kobieta dała mi wtedy odwagi, siły, wsparcia, ile rzeczy wytłumaczyła. Jestem wdzięczna na maksa!

No i pora na muzyczne poletko. @mama_rytmiczka jak sama nazwa wskazuje – mama i rytmiczka. Autorka audiozabaw. Natalia, podobnie jak ja, zajmuje się tematem umuzykalniania dzieci i daje do tego gotowe narzędzia, czyli audiozabawy właśnie. Dzieli się mnóstwem inspiracji – muzycznych, książkowych, filozoficznych. A to, co ja znajduję u Natalii, to dużo spokoju, ciepła i otwartości. Zobaczcie, co ciekawego tym razem zaproponuje.

And last, but not least @musicat_muzyczneinspiracje Paulina, również rytmiczka tworząca muzyczne zabawy ruchowe, taneczne czy z wykorzystaniem kubeczków. Stworzyła również Rytmiczanki Kolorowanki, wspaniałe narzędzie do wykorzystania w domu czy na zajęciach muzycznych. Ale ponieważ pracuje teraz nad innym projektem razem z @panirytmika są one dostępne tylko do końca tego miesiąca. Więc jeśli jesteście ich ciekawi, biegnijcie szybko! U Pauliny jest bardzo miło, muzycznie, kolorowo i inspirująco.

Na dziś to tyle. Pięć kobiet dzielących się tym, co mają w sobie pięknego, każda z nich wspierająca, inspirująca, motywująca do działania. Zajrzyjcie do nich koniecznie, bo to są kopalnie wspaniałych rzeczy!

#polecANKA №. 2

W sierpniu pozostajemy w klimacie kołysanek.

Dziś , w moim odczuci, kołysanka wyjątkowa, w której może się przejrzeć każda mama. Łagodna, delikatna opowieść o wdzięczności, niepewności, miłości, o byciu tu i teraz. Z tym utworem warto się spotkać.

Kołysanka od Mamy (z albumu: Polskie śpiewnik z Wartościową Muzyką dla Dzieci TOM 2) muzyka i tekst: Anna Weber nagranie audio: Bartek Staniak videoprodukcja: Filip Olszewski

Jak pomóc dziecku rozładować napięcia i dlaczego muzyką?

Trudne emocje dziecka. Kto z rodziców nie chciał przez nie wyskoczyć przez okno, niech pierwszy rzuci kamieniem. Tylko nie w dziecko! Oczywiście z przymrużeniem oka, jednak to, że nasze dzieci przeżywają wiele emocji i robią w to sposób intensywny, jest faktem.

W ciągu dnia w ciele zbierają się napięcia. I to jest całkowicie normalne. Spróbujcie sobie przypomnieć, czy choć raz wieczorem nie bolała Was głowa, albo plecy? Czy nie czuliście się tak, jakbyście mieli zaraz wybuchnąć? Czy nie miotaliście się z kąta w kąt nie wiedząc, co ze sobą zrobić? To właśnie nierozładowane napięcia, które powstają, gdy emocje nie są wyrażane i rozładowywane na bieżąco. A teraz wyobraźcie sobie, że tak samo mają nasze dzieci. Tylko gorzej.

My, dorośli, w ciągu życia zdobyliśmy wiele strategii na radzenie sobie z napięciem. Od klasycznego wyparcia i racjonalizacji, po bieganie czy imprezy w klubach. Nie oceniam tu, czy są to metody dobre, czy złe. Po prostu są. A nasze dzieci ich nie mają. Przeżywają emocje pierwszy raz w życiu, a czując je, całe są emocją. Kiedy przeżywają radość – biegają i piszczą na pół miasta. Kiedy czują złość – krzyczą, plują, rzucają się na ziemię. Kiedy się boją – zastygają (albo krzyczą).

Nie podam Wam tutaj sposobu na ugaszenie pożaru, kiedy się wydarza. Jest jednak sporo rzeczy, które możemy robić “na zimno” i które pomogą dziecku (i rodzicowi!) w regulowaniu emocji.

Po pierwsze: dotyk. Działa kojąco na nasz układ nerwowy, ponieważ przez docisk, stymulujemy neurony czuciowe w naszym ciele, a te dostymulowane – wyciszają się. Dodatkowo blikość powoduje produkcję oksytocyny, która nas relaksuje.

Po drugie: śmiech. Nie od dziś wiadomo, że śmiech to zdrowie. Kiedy się śmiejemy, nasz mózg wytwarza endorfiny i otrzymuje komunikat “możemy się wyluzować, jest bezpiecznie”.

Po trzecie: ruch. Podnosi tentno, przez co zaczynamy szybciej oddychać. Krew krąży szybciej, przenosi więcej tlenu, przez co nasz mózg jest lepiej ukrwiony i dotleniony. A dotleniony mózg, to szczęśliwsi my.

Po czwarte: spontaniczność. Wspiera poczucie samostanowienia i decyzyjności, co jest szczególnie ważne u dzieci, które na co dzień bardzo chcą decydować same, ale albo nie potrafią, albo nie mogą, bo ktoś decyduje za nie. A to bardzo frustruje.

Po piąte: przykład. Niebagatelną rolę pełnią tu neurony lustrzane. To one są odpowiedzialne za, tak zwane, “zaraźliwe ziewanie”. Uczestnicząc więc aktywnie i swobodnie w zabawie, dajemy naszemu dziecku przykład. Dzieci uczą się przez naśladowanie. Choć myślę, że swobody i spontaniczności w przeżywaniu siebie i świata, to my, dorośli, powinniśmy się uczyć od dzieci.

Połączmy teraz to wszystko i zobaczmy, co możemy zrobić i jak pomóc naszemu dziecku (i sobie!), żeby żyło nam się spokojniej.

Najbardziej chyba znanym sposobem na wykorzystanie terapeutycznej funkcji muzyki jest taniec. Ale nie taki ładny, wyuczony, z układem. Szalony, spontaniczny taniec do upadłego! W tańcu łączymy wszystkie wymienione wyżej elementy: dotyk, śmiech, ruch i spontaniczność. Dajemy też dziecku przykład, oczywiście jeśli sami jesteśmy zaangażowani i spontaniczni w wyrażaniu siebie przez taniec.

Kolejna metoda z wykorzystaniem muzyki, to swobodna improwizacja z użyciem instrumentów i głosu. Nie muszą być to jakieś super instrumenty i nie musi być ich wcale dużo. Jeśli mamy dostęp do gitary, pianina czy ukulele, możemy je również wykorzystać. Bierzemy instrumenty, siadamy z dzieckiem na podłodze i pozwalamy mu wybrać, to co samo chce. Jeśli potrafimy sobie na czymś zaakopmaniować – robimy to. Śpiewamy dobrze dziecku znaną piosenkę i do niej improwizujemy. To nic, że dziecko będzie stukać nie do rytmu. To nic, że będzie uderzało w cymbałki w ogóle bez sensu. To nic, że weźmie ukulele i będzie po porostu szarpało za struny, albo uderzało ręką w pudło rezonansowe. Dla nas to może być bez sensu (bo jesteśmy dorośli). Dla dziecka to proces tworzenia muzyki. Eksploracja możliwości swoich i instrumentów. Swobodna ekspresja, poczucie sprawczości, decyzyjności, realnego wpływu na otaczającą rzeczywistość. Czyli spontaniczność.

Jeszcze jedno – kołysanie. To chyba jedna z najczęściej wymienianych dziecięcych strategii na rozładowanie napięcia. Dzieci kołyszą się, kiedy uczą się raczkować, chodzić, przed zaśnięciem, przetaczają głowę z lewej na prawą stronę. Stymulują w ten sposób swoje czucie głębokie i zmysł równowagi. Warto więc wykorzystać tę naturalną metodę i kołysać dziecko do spokojnej, śpiewanej przez rodzica melodii (np. kołysanki). Można kołysać się razem z dziekiem np na huśtawce. Kołysanie można też włączyć w taniec. Wspólne spokojne kołysanie i śpiewanie jest bardzo przyjemnym elementem codziennej popołudniowej czy wieczornej rutyny.

I ostatnia rzecz – robienie min. Dla starszych dzieci, 4-6-latków, robienie min, przedrzeźnianie, pokazywanie języka, to również sposób na poradzenie sobie z silną emocją. Dlaczego nie wykorzystać tego w zabawie? Dla przykładu wrzucam tu piosenkę Pomelody Miss Polly. Śpiewamy ją bez słów na “nanana” lub “lalala” robiąc przy tym różne miny. Szczęśliwa mina – śpiewamy lekko i wesoło. Smutna mina – śpiewamy “na smutno”, powoli. Groźna mina – śpiewamy “groźnie”. Znudzona mina – śpiwamy powooooli, możemy przy tym ziewać.

Miss Polly · Pomelody

Na dzisiaj to tyle. Więcej konkretów znajdzie się w moim darmowym e-booku z muzycznymi zabawami. Będzie on dostępny dla osób zapisanych do newslettera, więc jeśli jeszcze nie jesteście zapisani to szyciutko TU!

Jeśli podoba Wam się to, co robię i tworzę dla Was, udostępniajcie i podawajcie dalej! Będzie mi bardzo miło.

Zapraszam też na mojego instagrama i facebooka.

Powodzenia i przyjemnej zabawy!

Ania

Przy pisaniu tego tekstu wspierałam się:

  • wiedzą z kursu Pomelody
  • książką Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat Ilg, Betes Ames, Baker, wyd. GWP Sopot 2020
  • książką Arteterapie dla dzieci i młodzieży Stegmann, Hitzeler, Blotevogel, wyd. Harmonia Universitas, Gdańsk 2015
  • tekstu JAK POMÓC DZIECKU PORADZIĆ SOBIE Z NAPIĘCIEM I STRESEM? Zuzy Skrzyńskiej z bloga https://zuzaskrzynska.com/