Książka na Walentynki

Książki i filmy o miłości na Walentynki

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami. Co roku w kalendarzu pojawia się święto miłości. A czy istnieje częściej opisywany w książkach temat, niż miłość właśnie?

Dlatego z okazji Walentynek 2022 zapraszam Was na przegląd książek o miłości ❤ cały cykl znajdziecie również na moim Instagramie.

#1 “Duma i uprzedzenie” Jane Austen

grafika: Anna Mitura

“Duma i uprzedzenie” to klasyk literatury kobiecej i literatury miłosnej. Akcja rozgrywa się we dworku rodziny Bennet w XIX-wiecznej Anglii. Sielankowe krajobrazy, pełne spokoju popołudnia i rodzinne perypetie nadają książce błogi klimat.

Główny wątek dotyczy relacji panny Elizabeth Bennet i pana Darcy’ego. On – dumny, ona – uprzedzona. Jane Austen wspaniale stworzyła obie postaci, mistrzowsko kierując uczuciami czytelnika względem nich.

Na Walentynki świetnie nada się także ekranizacja “Dumy i uprzedzenia”. Sześcioodcinkowy mini serial lub film pełnometrażowy w reżyserii Joe Wright do obejrzenia na Netflixie, HBO GO, Canal+

Elizabeth szybko odzyskała dobry humor i zapragnęła, aby Darcy powiedział jej, dlaczego się w niej zakochał.

– Jak to się mogło stać? – pytała go.- Jestem w stanie zrozumieć rozwój twojego uczucia, ale gdzie i kiedy był początek?

– Nie potrafię określić dokładnego czasu, miejsca czy słów, jakie stanęły u podstawy mego uczucia. To było zbyt dawno temu. Znajdowałem się już w środku, kiedy uświadomiłem sobie, że się w ogóle zaczęło. (…) Podobała mi się twoja spostrzegawczość i bezpośredniość.

(…)

– Mogłeś być bardziej rozmowny, kiedy przyszedłeś na obiad.

– Mógłbym, gdybym cię tak bardzo nie kochał

“Duma i uprzedzenie” jane austen

#2 “Jeden Dzień” David Nicholls

grafika: Anna Mitura

“15 lipca 1988. Emma i Dexter spotykają się w noc po ceremonii zakończenia studiów. Jutro każde pójdzie własną drogą. Gdzie będą w ten dzień za rok? Za dwa lata? I każdego następnego roku?” czytamy na okładce książki “Jeden dzień”.

Nie jest to jednak historia, która wydarza się w jeden dzień. To opowieść o powstawaniu więzi, relacji i zrozumieniu, że właśnie z tym człowiekiem łączy mnie coś, co jest warte więcej niż wszystko, co było dotychczas.

Banalna i stara jak świat bajka o tym, jak jej dobro i ambicja zmieniają jego egocentryzm i hedonizm. Zakończenie jednak wcale banalne nie jest. Nie mogę go zdradzić, jednak to właśnie ono pokazuje, że więzi oddziałują i kształtują ludzi poza czasem i przestrzenią.

Jedna z moich ulubionych książek o miłości. Wzrusza, skłania do refleksji, na moment łamie serce.

W Walentynkowy wieczór można też obejrzeć film “Jeden dzień” w reżyserii Lone Scherfig, z Anne Hathaway i Jimem Strugessem w rolach głównych. Film dostępny na Canal+ online, Prime Video i vod.pl

Niewiele mówili o wzajemnych swych uczuciach; bo miłe słówka i gorące frazesy były prawdopodobnie zbyteczne u tak wypróbowanych starych przyjaciół.

z dala od hałaśliwego tłumu, Thomas Hardy. Cytat z początku części czwartej “Jednego Dnia”

#3 “Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory listy na wyczerpanym papierze”

grafika: Anna Mitura

Miłość jest nie tylko piękna i wzniosła. Miłość jest trudna. Budowanie relacji jest skomplikowane. Związki się rozpadają, ludzie rozstają. Tak jak Osiecka i Przybora.

“Listy na wyczerpanym papierze” to zbiór listów Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory, dokumentujących ich miłość. Oboje są ikonami polskiej powojennej kultury. Ona – autorka tekstów i piosenek. On – piosenkarz, tekściarz, Starszy Pan. W tych listach są zwykli, tacy jak każdy. Smutni, pragnący kochania i bycia kochanymi. Widzimy ich wady, trudności i nieporadność w tak, mogłoby się wydawać, błahej sprawie, jaką jest bycie z drugim człowiekiem.

“Listy na wyczerpanym papierze” to lektura piękna, smutna, poruszająca. Czytałam ją wiele lat temu. Została ze mną na zawsze.

Drogi Jeremi –

(…) I stało się coś okropnego: wszystkie formy pośrednie są między nami niemożliwe.

Właściwie “wszystko” albo “nic” (…)

W moim wieku to już nie ma sensu.

Więc proszę Cię, trochę płacząc: Nie dzwoń już do mnie.

Już nigdy nie zobaczysz mych oczu za mgłą, odchodzę smutna, zła

Agnieszka”

“Agnieszki osieckiej i jeremiego przybory listy na wyczerpanym papierze”

#4 “#LOVE Jak kochać w XXI wieku” dr Olga Kamińska

grafika: Anna Mitura

O książce #LOVE pisałam szerszą recenzję w TYM wpisie.

Teraz chcę tylko wspomnieć, jak ważne jest WIEDZIEĆ: jakie mechanizmy rządzą nami od strony psychologicznej i społecznej. Jak ta wiedza zmienia perspektywę i sposób wchodzenia w relacje. Ale czy odejmuje im magii? Myślę, że nie. W końcu w Hogwarcie studiowali magię, a ta nie utraciła nic ze swojej magiczności.

Uwielbiamy romantyczne historie, których co roku dostarcza nam Hollywood, a prezentowana w nich wizja miłości rozbudza w nas wiarę w sens poszukiwania swojej drugiej połowy. Wyobrażamy sobie, że miłość jest jak strzała Amora – powala nas i nie pozwala nam się oprzeć urokowi kochanka (…) Tymczasem, kiedy spojrzymy na statystyki małżeństw i rozwodów przekonamy się, że w niektórych krajach (…) rozpada się ponad połowa związków (…) Dlaczego tak się dzieje? Co ukształtowało sposób, w jaki postrzegamy relacje uczuciowe oraz role społeczne związane z budowanymi związkami?

“#LOVE” Olga Kamińska

Jesteście ciekawi odpowiedzi na te pytania? Sięgnijcie po “#LOVE” Olgi Kamińskiej, a z całą pewnością je poznacie.

Samych dobroci i Walentynek w towarzystwie tych, których kochacie. Kimkolwiek są ❤

Prezent na święta dla dziecka

Książki dla dzieci na mikołajki i święta Bożego Narodzenia

Mam wrażenie, że kupowanie prezentów dla dzieci z roku na rok jest coraz trudniejsze. Oferta na rynku jest przeogromna, a dziecięce pokoje wypełnione zabawkami i gadżetami. Dlatego w tym wpisie postanowiłam zebrać książki dla dzieci, które ucieszą każdego młodego fana literatury dziecięcej.

Jeśli szukasz pomysłu na prezent dla dziecka, zapraszam do przejżenia mojego prezentownika, w którym zamieściłam książki, które sprawdziły się u nas i są czytane praktycznie codziennie 🙂

“Mali Wielcy” seria książek dla dzieci

Książki z serii “Mali Wielcy” cieszą się w naszym domu wielkim powodzeniem. Są to krótkie opowieści o prawdziwych osobach, które czymś wyróżniły się w swoich dziedzinach. W serii “Mali Wielcy” możemy wybierać wśród takich postaci jak:

Książki Isabel Sanchez są napisane prostym językiem, dzięki czemu dziecko rozumie czytaną historię i nie jest obciążane zbędnymi szczegółami. Proste ilustracje przyciągają wzrok i sprawiają, że maluch chętnie skupia uwagę na książce.

Wartość książek z serii “Mali Wielcy” leży również w tym, że są to prawdziwe historie osób, które szły pod prąd, dążyły do swoich celów i nie bały się podejmować ryzyka. Dzięki serii “Mali Wielcy” mogą stać się inspiracją nie tylko dla dorosłych, ale także dla najmłodszych czytelników.

Cena książki to ok. 30 zł w zależności od oferty.

“Mądra Mysz” i Zuzia

Kolejna seria dedykowana przedszkolakom. “Mądra Mysz” to krótkie opowiadania, których bohaterką jest Zuzia. Jej przygody są opisem codziennych czynności i wyzwań, jakie spotyka w swoim życiu każdy przedszkolak:

to książeczki oswajające dzieci z nowymi wyzwaniami i sytuacjami.

Książki z serii “Mądra Mysz” są napisane prostym i bezpośrednim językiem a ilustracje są przyjemne dla oka i realistyczne. Te książeczki są doskonałym pomysłem na prezent dla dzieci wychowywanych w filozofii Montessori. Realne postacie oraz sytuacje bliskie dziecku to wyznacznik dla książeczek w duchu Montessori.

Cena nie przekracza 9 zł w zależności od oferty.

Książki “Ulica Czereśniowa”

Seria “Ulica Czereśniowa” jest znana i lubiana przez dzieci. Odpowiednia na prezent dla dziecka w każdym wieku. Oglądając ją z maluchem możemy opowiadać, co przedstawiają ilustracje, przedszkolakowi możemy zadawać pytania i wspólnie szukać osób, zwierząt i przedmiotów a ci najstarsi samodzielnie mogą tworzyć historie w oparciu o ilustracje.

“Ulica Czereśniowa” jest już bardzo rozbudowaną serią. Możemy wybierać wśród:

Cena to około 40 zł w zależności od oferty.

Seria “Uczucia Gucia”

Ta seria jest absolutnie wyjątkowa. “Uczucia Gucia” to niewielkie książeczki dla dzieci napakowane wartościową treścią.

Gucio jest małym jednorożcem, który doświadcza całej gamy emocji. Każda część to opowieść o jednym uczuciu. Dzieciom łatwo utożsamić się z Guciem, ponieważ sytuacje przedstawiane w książkach są realne i przytrafiają się każdemu dziecku. Poza opisaniem danej emocji autorka zamieściła również ćwiczenia oddechowe pomagające poradzić sobie z każdym uczuciem.

Seria “Uczucia Gucia” to 15 książeczek a wśród nich:

Cena to około 13 zł w zależności od oferty

Picturebooki dla dzieci. Seria “W Muzeum”

Seria albumów dla dzieci wydawnictwa Dwie siostry to doskonały pomysł na prezent dla dziecka. Pięknie wydane wielkoformatowe książki:

to nie tylko kontakt ze światem literatury i nauki, ale także sztuki. Z młodszymi dziećmi można oglądać przepiękne ilustracje i opowiadać o świecie przyrody, a ze starszymi wspólnie czytać i zdobywać wiedzę. Seria “W Muzeum” będzie ozdobą każdego dziecięcego pokoju i wspaniałym źródłem wiedzy o otaczającym świecie.

Cena to około 60 zł w zależności od oferty.

Książka to zawsze świetny pomysł na prezent, a dla dziecka to prezent podwójny: otrzymuje książkę i czas, który rodzic spędzi z nim na czytaniu. O tym, dlaczego to takie ważne pisałam w TYM wpisie.

Przyjemności podczas wybierania i dawania prezentów! ♥

Wpis zawiera linki afiliacyjne do serwisu allegro.pl

Książki z kwietnia 2021

We wpisie o “biblioterapii” (tu) pisałam, że codziennie czytam choć kilka stron i traktuję ten zwyczaj jako selfcare.

W kwietniu wyszły z tego cztery przeczytane w całości książki i jedna porzucona, ale o tym może innym razem.

Patrzę na tytuły książek, które przeczytałam i mam poczucie, że zafundowałam sobie ciężki czytelniczy miesiąc. Już spieszę z bardziej szczegółowym wyjaśnieniem.

“Rok 1984” George Orwell

Od dłuższego czasu chciałam sięgnać po tę książkę. W końcu się udało. Choć może raczej, w końcu sięgnęłam i przeczytałam.

Początek był dla mnie trudny. Musiałam wgryźć się w język Orwella, wymagała ode mnie też sporego skupienia, ze względu na osoby i wydarzenia opisywane w powieści. Przyznam, że już myślałam, że “Rok 1984” zasili szeregi książek porzuconych. Jednak tak się nie stało.

W miarę czytania, pojawiało się coraz więcej pytań i wątpliwości. Nie wiedziałam już, czy prawdą jest to, co twierdzi bohater czy to, co twierdzi Partia. Chciałam więc dowiedzieć się jak najwięcej o historii Winstona, angsocu, prowadzonej wojnie i Partii. Ale od początku.

Bohaterem powieści jest Winston Smith mieszkający w Londynie w 1984 roku. Londyn zaś jest miejscowością w państwie o nazwie Oceania – jednym z trzech mocarstw powstałych po II Wojnie Światowej. Oceania, Eurazja i Azja Wschodnia to państwa, które na zmianę prowadzą ze sobą wojnę i wchodzą w sojusz. Panujący w Oceanii ustrój to angsoc, czyli skrajna wersja socjalizmu angielskiego. Nad wszystkim, dosłownie, czuwa Wielki Brat, a władzę sprawuje Partia.

To powieść o propagandzie, władzy, szukaniu prawdy i człowieczeństwa. Nie brakuje w niej dreszczyku emocji, konspiracji, obaw.

W “Roku 1984” można zobaczyć świat w krzywym zwierciadle, choć ja miałam nieodparte wrażenie, że to nie zwierciadło jest krzywe, ale świat.

“Rok 1984” to książka uniwersalna, obnażająca wady systemów i ustrojów. Zmusza do myślenia i zweryfikowania własnych postaw. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się w końcu na tę lekturę. Teraz już rozumiem, dlaczego jest to jedna z najważniejszych powieści w historii literatury i absolutnie przyłączam się do tego głosu.

Zdjęcie ze strony empik.com

“Zdażyć przed Panem Bogiem” Hanna Krall

Rozmawiając o tej książce z moim mężem dowiedziałam się, że jest to lektura w liceum. Nie wiem, co prawda, czy nie czytałam jej w szkole, bo akurat nie była w naszym kanonie, czy ominęły mnie te lekcje (nie za często bywałam w szkole). W każdym razie jej nie czytałam.

Przyznam, że mimo niewielkich rozmiarów, była to dla mnie trudna lektura. Nie mogłam skupić się na wątkach, odnaleźć w narracji i do pewnego momentu, nie wiedziałam, o czym czytam.

Jest to jednak bardzo ważna książka, dzięki której możemy po raz kolejny przekonać się, że świat nie jest czarno-biały i wszystko zależy od okoliczności, w jakich się znajdziemy. Osobiście, była to dla mnie kolejna lektura dotykająca tematu wojny, z której płynie lekcja “nie oceniaj”. Świat bez wojny jest zupełnie inny niż ten, w którym toczy się wojna. Decyzje podejmowane wtedy, nie mogą podlegać ocenie z dzisiejszej perspektywy.

Myślę jeszcze o jednej rzeczy. W rozmowach z osobami, które przeżyły wojnę, wybrzmiewa bardzo wyraźnie “nie pytajcie”. Z naszej strony jest chęć zrozumienia, ciekawość (nie wścibskość). Z drugiej, jest rozgrzebywanie ran, poczucie bycia ocenianym i poczucie nieprzystawalności. Tak to rozumiem.

Na koniec jeszcze jedno pytanie, z którym również zetknęłam się nie po raz pierwszy. “Jakie to dziś ma znaczenie?”

Zdjęcie ze strony empik.com

“Czuła Przewodniczka. O kobiecej drodze do siebie”. Natalia de Barbaro

Niezwykle ważna książka. Jedna z tych, o których mówię “MUSISZ ją przeczytać!” Oczywiście, nikt nic nie musi, ale z całą pewnością, po lekturze “Czułej Przewodniczki” świat nie jest już taki sam.

Spodziewałam się typowego psychologiczno-kołczowego poradnika. Z tych, które mówią “zrób to i znajdziesz szczęście! GWARANTUJĘ!” Zamiast tego, dostałam pełną wrażliwości i wyczucia podróż wgłąb siebie i każdej innej kobiety.

Autorka nie zarzuca czytelniczek potokiem psychologicznych pojęć i zwrotów, które dla zwykłego człowieka niewiele znaczą, a jedynie mądrze wyglądają. Nie zwraca się do czytelniczek z góry, z jakiegoś meta poziomu, do którego, być może, przy odrobinie szczęścia i całej kupie samozaparcia (bo przecież chcieć, to móc i wszystko jest kwestią organizacji…) kiedyś, na chwilę się zbliżysz. Ale tylko, żeby poczuć atmosferę chwały, bo przecież autorki nie zdetronizujesz nigdy. W “Czułej Przewodniczce” tego nie ma. Natalia de Barbaro staje na równi z czytelniczką. Trochę tak, jak dorosły, który siada na dywanie z dziećmi i opowiada im historie, w sposób dla nich zrozumiały. Jest równy, bliski i choć bardziej doświadczony, nie wywyższający się z tego powodu.

“Czuła Przewodniczka” to książka spokój, inspiracja, wzruszenie. Celowo stosuję tu formę rzeczowników. Myślę, że każda z nas może tę lekturę rozumieć inaczej, co innego z niej dla siebie wziąć, z czym innym w sobie się skonfrontować. Jednak ta konfrontacja nie powoduje strachu, paraliżu, poczucia gorszości. To raczej dostrzeżenie czegoś w sobie, a zaraz potem poklepanie po ramieniu ze słowami “nie martw się, wszystkie tak mamy”.

“Bezmatek” Mira Marcinów

Usłyszałam, że jeśli podobały mi się “Pestki” Anny Ciarkowskiej, to “Bezmatek” sposoba mi się też, bo to bardzo podobne książki. Po przeczytaniu “Bezmatka”, zupełnie się z tym nie zgadzam.

“Bezmatek” to opowieść o relacji matki i córki, opowiedziana z perspektywy córki. Całość zaczyna się, gdy bohaterka, która jest jednocześnie narratorką, jest małą dziewczynką, kończy się kilka lat po śmierci matki. I właśnie o tym jest ta książka. O umieraniu. O śmierci.

Z jednej strony “Bezmatek” był mi bliski. Akcja dzieje się na Pomorzu Zachodnim. Choć nie znamy nazwy miejscowości, w której mieszkają bohaterki, to bywają one w Koszalinie czy w Mielnie. To było dla mnie wyjątkowe czytelnicze doświadczenie, bo są to moje rodzinne strony. Stąd bliskość.

Z drugiej, lektura “Bezmatka” powodowała ogromne przygnębienie. Czułam się, jakby ktoś zdrapywał mi strupy i posypywał solą. To robił mi, nie tyle temat śmierci, ile umierania. W tej książce, umieranie trwa długo. Długo czytając o umieraniu, długo dotykałam własnego smutku.

Dlaczego nie zgadzam się z porównaniem “Bezmatka” do “Pestek”? “Pestki” Anny Ciarkowskiej są, w moim odczuciu, o tym, co zbudowało bohaterkę. Nie są to pozytywne doświadczenia, zdania, opinie, nazywane właśnie pestkami. Jednak są tym, co bohaterkę tworzy. “Bezmatek” jest o rozkładzie. O tym, co bohaterka traci, z każdym kolejnym wydarzeniem. O tym, co z niej zostaje na sam koniec.

Oczywiście jest to moja opinia i moje odczucie.

Zdjęcie ze strony empik.com

Na teraz to tyle. Do przeczytania w kolejnym wpisie!

Książki z marca 2021 cz. 2

Czas na drugą część książek z marca 2021. Tym razem na tapet biorę książki dla dzieci i rodziców. Zapraszam!

Wpis powstał we wspołpracy z księgarnią czytam.pl

Książki dla dzieci

Cyfekrowa książka“, wyd. Nasza Księgarnia

Cyferkowa książka” to bardzo przyjemna książka dla najmłodszych do nauki cyfr i liczenia. Cyfry są kolejną częścią “Literkowej książki”.

Książka jest kolorowa i interaktywna dzięki zawartych w niej protych zadaniach. Zamiast ilustracji wykorzystano zdjęcia cyferek wydzierganych na szydełku przez Annę Salamon. Maluchy mogą zobaczyć, jak wygląda cyfra, jak się nazywa, a liczyć uczą się razem z zapełniającym się zabawkami i innymi przedmiotami regał.

Do tego, co kilka cyfr, autorki proponują przyjemne wierszyki, które napisała Alicja Krzanik i ilustracje, na których dzieci mogą szukać i liczyć przedmioty znane im z codzienności.

Fot. Anna Mitura

Za chmurami“, wyd. Dwukropek

Tę książkę wybrała moja córka. “Za chmurami” to pięknie ilustrowana opowieść o rodzinie wpatrzonej w ekran telewizora, opowiadana z perspektywy dziewczynki próbującej zwrócić na siebie uwagę rodziców. Pewnego dnia dziwny stwór kradnie ich antenę telewizyjną, a oni w walce o nią, zostają prowani w dalekie strony, gdzie przezywają wspólne przygody.

Poruszająca książka autorstwa Karoliny Hyli zmusza do refleksji nad naszą codziennością oraz tym, co naprawdę jest w życiu ważne.

“Za chmurami” otrzymała wyróżnienie Jury Dziecięcego w 6. edycji konkursu Książka Dobrze Zaprojektowana – zacznijmy od dzieci.

fot. Anna Mitura

A królik słuchał“, wyd. Mamania

Nie jest to całkowita nowość w naszej biblioteczce, jest to jednak książka, która w minionym miesiącu towarzyszyła nam codziennie.

“A królik słuchał” Cori Doerrfeld to historia Taylora, który pewnego dnia postanowił coś zbudować. W czasie pracy spotyka go jednak niepowodzenie. Na kolejnych stronach przychodzą do niego różne zwierzęta, każde z inną radą, co powinien teraz zrobić Taylor. Żadna z nich jednak nie jest dla niego pomocna. Na końcu przychodzi królik, który po prostu jest obok chłopca i milcząc towarzyszy mu w jego emocjach.

Oprócz wartościowej treści książka jest pięknie i minimalistycznie zilustrowana. Ilustracje stanowią w niej dopełnienie treści, nie przeszkadzają jednak w jej odbiorze ani nie rozpraszają zbytnio uwagi. Są narysowane miękką kreską i utrzymane w pastelowych barwach, co daje kojący efekt całości.

Jedna z prowadzących zajęcia w mojej szkole powiedziała, że jest to książka dla każdego terapeuty.

Fot. Anna Mitura

Tosia i Julek“, wyd. Dwukropek

O Tosi i Julku wspominałam już kilka razy na moim Instagramie. Bo są to książki, które absolutnie skradły moje serce.

“Tosia i Julek” to typowe historyjki o charakterze psychoedukacyjnym dla dzieci. W każdej części książki jej bohaterowie przeżywają przygody, które wydarzają się w codzienności każdego dziecka. W każdej z nich jednak małe rodzeństwo napotyka na jakąś trudność, wyzwanie. Na placu zabaw konfrontują się, z tym że inne dziecko nie chce się podzielić swoją łopatką [“Tosia i Julek uczą się dzielić“], a podczas porannego mycia zębów nie potrafią skupić się i zrezygnować z zabawy [“Tosia i Julek myją zęby“]. Są to realne problemy małych dzieci, ale nie tylko, także ich rodziców i opiekunów.

Autorka, Magdalena Boćko-Mysiorska, pokazuje z jednej strony dzieciom, jakie zachowania w tych trudnych sytuacjach są społecznie akceptowalne, a jakie niekoniecznie, jak sprostać oczekiwaniom dorosłych, a z drugiej strony rodzicom, jak w tych trudnych i często wyprowadzających z równowagi momentach, zareagować szanując granice dziecka, wspierając je w jego emocjach, jednocześnie nie dając przyzwolenia na krzywdzenie innych czy łamanie zasad.

Książki z serii “(Nie) Tacy Sami” to praktyczne “poradniki” życia dla dzieci i dorosłych. Na końcu każdej historii autorka zawarła fachową wiedzę, wskazówki i porady dla rodziców i opiekunów, którzy mogą dowiedzieć się, z czego dane zachowanie dzieci wynika, czego mogą, a czego nie mogą od nich oczekiwać oraz praktyczne strategie radzenia sobie.

Te niepozorne książeczki to skarbnica dobrych nawyków, rozwiązań i strategii dla małych i dużych! W moim odczuciu świetnie sprawdzą się jako lektura w domu, żłobku, przedszkolu, a nawet w ośrodkach i gabinetach terapeutycznych dla dzieci i rodzin.

Niedźwiadek szuka przyjacół“, wyd. Dwukropek

Ta książka urzekła mnie ilustracjami. Są przepiękne, baśniowe, wykonane z niezwykłą starannością. Obcowanie z nimi uwrażliwia dzieci na sztukę, koi, kształtuje zmysł estetyczny. To jednak tylko jeden z walorów tej książki.

Historia jest dokładnie o tym, o czym mówi tytuł: “Niedźwiadek szuka przyjaciół”. Poznajemy w niej niedźwiedzia, który jest samotny i szuka przyjaciół. Niestety, dlatego że jest większy od innych mieszkańców lasu, robi dużo hałasu i nie za bardzo wie, jak “zagadać”, wszystkie zwierzęta od niego uciekają. W końcu pewien jeż decyduje się zaryzykować i wchodzi w dialog z Niedźwiadkiem.

Bardzo ważna, moim zdaniem, prawda, która płynie z tej książki to ta, że nie wszyscy będą nas lubić oraz że nikogo nie da się zmusić do przyjaźni. Niedźwiadek bowiem tak bardzo chciał, żeby wszyscy go lubili, że nie starczało mu już zasobów, żeby cieszyć się z tego, co już ma.

Książki dla rodziców

Jak zapewnić swojemu dziecku najlepszy start. Edukacja i rozwój zgodne z naturalnymi potrzebami przedszkolaka“, wyd. Muza

Powstawanie tej książki śledziłam na Instagramie jej współautorki, Anity Janeczek-Romanowskiej i wiedziałam, że to musi być coś dobrego. Jednak ponieważ nie jestem mamą przedszkolaczki, nie wyrywałam się do zakupu tej książki.

Po jej lekturze mogę zapewnić – nie jest to książka tylko dla rodziców przedszkolaków, ale dla wszystkich rodziców dzieci do 6 roku życia.

“Jak zapewnić swojemu dziecku najlepszy start” została napisana przez doskonałą psycholożkę dziecięcą, Anitę Janeczek-Romanowską oraz pisarza i nauczyciela akademickiego Mikołaja Marcela. Porusza temat wyboru przedszkola i adaptacji w placówce, ale także wiele innych tematów, z którymi warto, by rodzice się zapoznali.

W sposób bardzo merytoryczny, ale i łagodny w stosunku do czytelnika, autorzy odpowiadają na potencjalne pytania rodziców, wskazują rozwiązania i metody zaczerpnięte z ich doświadczenia zawodowego, pokazują, co warto robić w relacji z dzieckiem, a czego unikać.

W tej książce znajduje się masa aktualnej wiedzy z zakresu rozwoju małego dziecka. Od tego jak dzieci budują relacje, przez lęki i kryzysy rozwojowe, edukację, zabawę i komunikację aż po wychowanie bez kar i nagród, nowe media, rozwój dzieci ze specjalnymi potrzebami i wspieranie rozwoju przedszkolaków.

Zarówno jako mama, jak i opiekunka w klubie malucha, znajduję z niej wiele przydatnych wskazówek, inspiracji czy po prostu “zwykłej” wiedzy, które poszerzają moje horyzonty, kompetencje i sprawiają, że jestem jeszcze jeden kroczek bliżej do zrozumienia i wspierania dzieci otaczających mnie na co dzień. Zarówno mojej córki, jak i dzieci w placówce.

Gdybym miała wymieniać tu każdy aspekt tego poradnika, który jest warty uwagi, napisałabym osobną książkę. Ten tytuł bardzo polecam rodzicom, opiekunom i nauczycielom, którzy chcą mądrze towarzyszyć dzieciom i wspierać je w ich rozwoju.

Fot. Anna Mitura

Do przeczytania w następnym miesiącu ❤

#polecANKA №7

Wracamy do książeczek dla dzieci, tym razem nieco starszych. Ale czy na pewno?

Pozostajemy w Polskim Wydawnictwie Muzycznym. Ci, którzy znają ich książki, pewnie już się domyślają, o których chce dziś napisać.

fot. Anna Mitura

Glissando, Alikwoty i Ostinato to rymowane historyjki o Soni, która spotyka Sonostworki, wyjaśniające jej kim są i jak je odnaleźć w muzyce. Ale nie tylko. Sonia szuka Glissanda podczas zabawy na sankach, Ostinata w codziennych czynnościach, a Alikwoty okazuje się, że są w każdym dźwięku.

Tematyka książeczek jest dla starszych dzieci (5-6 lat) jednak my w domu też je czytamy z dwulatką. Najbardziej lubimy Ostinato. Ta część zachęca do wsłuchania się w dźwięki otoczenia. Jak brzmi krojenie warzyw, chodzenie, samochody, ale też śpiew ptaków i… my sami. Młodszym dzieciom spodoba się mnogość wyrazów dźwiękonaśladowczych takich jak “ciach ciach”, “gul, gul”, “stuk puk”.

fot. Anna Mitura

Kolejnym walorem książeczek są ilustracje. Są przepiękne! To uczta dla oczu, można je po prostu z dzieckiem oglądać i wymyślać własne historyjki.

Fot. Anna Mitura

Karty w książeczkach są sztywne, jednak nie przypominają śliskich tekturowych książeczek dla dzieci. Jest to po prostu gruby karton, całość więc prezentuje się bardzo estetycznie.

Autorką tekstu jest Katarzyna Huzar-Czub, ilustrowała Gosia Herba.

fot. Anna Mitura

#polecANKA № 5

Rozpoczynamy nowy polecANKOWY cykl. W tym miesiącu, zamiast piosenek czy utworów muzycznych, będę polecać Wam książki. Ale nie jakiekolwiek książki. Będą to książki o muzyce dla dzieci i dorosłych. No to jedziemy!

Na pierwszy ogień wybrałam coś dla dzieci – książeczki z serii Uwerturki Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. To proste historyjki, autorstwa Kaliny Cyz, o dźwiękach, instrumentach, muzycznych kolorach i kształtach. Zdobią je przepiękne ilustracje Jagody Charkiewicz. Dzieci poznają instrumenty z różnych rodzin. Dowiadują się, że muzykę można tworzyć tak samo, jak budowlę z klocków. Są dobrym wstępem do poznawania muzycznego świata.

fot. Anna Mitura

Uwerturki dedykowane są dzieciom powyżej drugiego roku życia, domyślam się, że że względu na treść i umiejętność skupienia uwagi. Jednak ja nie mam oporów w pokazywaniu ich młodszym dzieciom. Można opowiadać o tym, co przedstawiają ilustracje, słuchać utworów wykonywanych na danym instrumencie i oglądać go w książeczce. Jeśli chodzimy z dziećmi na zajęcia umuzykalniające czy do filharmonii, możemy w domu porozmawiać o instrumentach, które tam się pojawiły i wykorzystać do tego książeczkę. Możemy własnym głosem naśladować np. skrzypce czy trąbkę. Co tylko przyjdzie nam do głowy 🙂

fot. Anna Mitura

Pierwsze trzy książęczki z serii Uwerturki to:

Muzyka z patyka, czyli skąd się biorą dźwięki?

Koło, trójkąt i pięć linii, czyli jaki kształt ma muzyka?

Czarno na białym, czyli jaki kolor ma muzyka?

fot. Anna Mitura