Zajęcia plastyczne dla dzieci

Dlaczego zajęcia artystyczne a nie sensoplastyka?

W Pracowni Helutka w każdy czwartek o 9:30 odbywają się zajęcia plastyczne dla dzieci. Nie są to jednak standardowe zajęcia sensoryczno-plastyczne, z jakich można korzystać w wielu miejscach w Poznaniu. Dlaczego i na czym polegają różnice?

Zajęcia sensoryczne dla dzieci w Poznaniu

Na zajęciach plastycznych dla dzieci w Pracowni Helutka w Poznaniu akcent pada przede wszystkim na podążanie za dzieckiem. Mając doświadczenie w pracy z dziećmi i w byciu mamą małego i wrażliwego dziecka zauważyłam, że nie wszystkie dzieci są gotowe na to, by wytaplać się w kisielu czy włożyć ręce do pojemnika z farbą. Wiele z nich ma trudności, opór lub po prostu potrzebuje więcej czasu na zapoznanie się z materiałem. Nie ma to związku z zaburzeniami rozwojowymi, jedynie z innym poziomem wrażliwości sensorycznej.

Będąc mamą małego dziecka, które właśnie do tej wrażliwszej grupy się zaliczało, byłam wykluczona z udziału w zajęciach sensorycznych dla dzieci. Dla mojego dziecka na tych zajęciach działo się zbyt wiele. Jednocześnie wiem, jak cenny jest kontakt z różnego rodzaju konsystencjami, jak ważne jest to, by maluch mógł się ubrudzić, jak pozytywnie wpływa to na jego rozwój.

Właśnie dlatego na zajęciach plastycznych w Pracowni Helutka to dzieci narzucają tempo pracy, gdy potrzebują więcej czasu na przekonanie się do materiału. Tym samym stwarzamy miejsce i przestrzeń dla dzieci wrażliwych, tak by i one mogły korzystać z zajęć sensorycznych wraz ze swoimi opiekunami.

Zajęcia artystyczne dla dzieci

Drugi, choć nie mniej ważny akcent pada na rozwój przez sztukę. Obserwując rozwój dzieci w kontakcie ze sztuką i znając jej właściwości terapeutyczne i edukacyjne jestem przekonana, że to właśnie ona stymuluje dzieci do rozwoju intelektualnego, społecznego, emocjonalnego, językowego. Dzieje się to zarówno w kontakcie biernym, czyli przez oglądanie dzieł sztuki, jak i w kontakcie czynnym, czyli poprzez tworzenie.

Małe dzieci (te do 3 roku życia) odkrywają sztukę przez doświadczenie. Może się wydawać bezwartościowym czas poświęcony na mazanie kredką po kartce lub zamalowywanie wszystkiego czarną farbą. Jednak dziecko uczy się wtedy planowania przestrzeni, przewidywania, myślenia przyczynowo-skutkowego, podejmuje działanie metodą prób i błędów, a to na nich najwięcej się uczy.

Dlatego na zajęciach plastycznych dla dzieci w Pracowni Helutka dzieci dostają dużo czasu i przestrzeni na eksplorowanie, eksperymentowanie i doświadczanie we własnym tempie.

Zajęcia plastyczne z dziećmi

Doskonale zdaję sobie również sprawę z tego, że rodzice w domu często nie mają siły, czasu, ochoty na zapewnianie swoim dzieciom brudnych aktywności plastycznych. Dlatego bardzo warto skorzystać z opcji przyjścia “na gotowe”, po którym nie trzeba sprzątać.

W każdy czwartek o godzinie 9:30 w Pracowni Helutka dzieci eksperymentują i doświadczają świata sztuki. Zapraszamy!

Gordonki. Czy warto?

Mamo, nie bój się gordonków!

W Pracowni Helutka trzy razy w tygodniu odbywają się gordonki dla niemowląt. Co to takiego? Czy warto na nie przyjść?

Gordonki. Co to?

Gordonki to potoczna nazwa zajęć umuzykalniających dla dzieci, które są prowadzone wg teorii uczenia się muzyki (MLT – Music Learning Theory) Edwina Eliasa Gordona. Stąd nazwa “gordonki“.

Gordon w swoich badaniach zauważył, że dzieci uczą się muzyki równie szybko, jak mowy. Co więcej, odkrył, jak przedstawiać dzieciom muzykę, tak by było to najbardziej efektowne. Uważał on, że (szczególnie na początku) należy oddzielić rytm i melodię – dwie podstawowe składowe muzyki – i prezentować je dzieciom osobno. Dlatego podczas zajęć gordonowskich recytowane są rytmiczanki oraz śpiewane różnorodne melodie.

Kolejnym ważnym krokiem w stronę uczenia dzieci muzyki było pozbawienie melodii słowa. Gordon stwierdził, że dzieci bardziej skupiają swoją uwagę na słowach, które są im potrzebne do komunikowania się z innymi ludźmi, niż na melodii. Dlatego na gordonkach śpiewane są melodie bez słów, aby dzieci skupiły całą uwagę na melodii w skali.

Skale również są bardzo istotne. Śpiew w różnych skalach ma za zadanie budowanie różnorodnego i bogatego słownika muzycznego dzieci. Dlatego melodie nie ograniczają się jedynie do smutnych (moll) i wesołych (dur).

Na zajęciach gordonowskich chodzi więc o to, by uwrażliwiać dzieci na muzykę i podawać im różnorodny, bogaty materiał muzyczny, analogicznie do materiału językowego. Im więcej mówimy do dzieci, czytamy im, z im większą ilością słów i zwrotów będzie się maluch stykał, tym łatwiej będzie posługiwał się językiem w celu komunikacji. Tak samo dzieje się to w przypadku muzyki: im więcej różnorodnych rytmów, melodii, skal, dźwięków i ich “zestawień” pozna dziecko, tym swobodniej będzie poruszało się w języku muzyki.

Gordonki dla dzieci

Zajęcia umuzykalniające dla dzieci są przede wszystkim dla dzieci. To one najwięcej z nich korzystają, bo pod nie są konstruowane. Dorośli jednak często czują się zagubieni.

Podczas zajęć umuzykalniających dorosły, opiekun czy rodzic, nie musi spełniać wymogów, czy być muzykiem, by móc w takich zajęciach uczestniczyć. Na gordonkach prowadzący będzie proponował włączenie się czy to ruchem, czy śpiewem we wspólną muzyczną zabawę, jednak nie jest to obowiązkowe.

Szczególnie, kiedy zaczynamy przychodzić z maluchem na zajęcia, ważne jest, by umożliwić mu po prostu słuchanie. Wygląda to mało aktywnie i efektownie, jednak w tych małych główkach dzieje się bardzo dużo, kiedy dziecko zamiera i “tylko” słucha. Bardzo ważne jest, by mu na to pozwolić.

Rolą rodzica, opiekuna czy innej osoby dorosłej jest towarzyszenie dziecku, podążanie za nim i stworzenie przestrzeni do aktywnego słuchania, a w końcu włączania się i reagowania na muzykę.

Podstawą gordonków jest rozwój muzyczny dziecka. Jednak przy regularnym uczestnictwie, wydarza się dużo więcej, niż tylko rozumienie rytmów i melodii. Maluchy rozwijają się językowo i komunikacyjnie, poprawiają motorykę dużą i koordynację, stają się śmielsze, bardziej odważne i kreatywne, a dorośli bardziej swobodni i muzykalni.

Pracownia Helutka

Drzwi otwarte w Pracowni Helutka

12.03 w sobotę w godzinach 9:00 -15:00 zapraszamy na Drzwi Otwarte w Pracowni Helutka!

Pracownia Helutka to miejsce, które powstało z zachwytu nad terapeutycznym działaniem sztuki i jej pozytywnym wpływem na rozwój najmłodszych. Oprócz zajęć zorganizowanych w Pracowni odbywa się również indywidualna arteterapia, bajkoterapia, muzykoterapia i biblioterapia dla dzieci i dorosłych.

W sobotę 12.03 będzie możliwość darmowego skorzystania z zajęć dla dzieci oferowanych w pracowni:

  • zajęcia muzyczne dla dzieci
  • zajęcia plastyczne dla dzieci
  • zajęcia taneczne dla dzieci

Dowiesz się też więcej o arteterapii i poznasz nas bliżej ❤️

Muzyka relaksacyjna

Na stronie RELAKSACJE znajdziecie darmową relaksację do pobrania. Jest to relaksacja/medytacja do utworu muzycznego. W tym wpisie znajdziecie więcej muzyki relaksacyjnej Youtube.

Jeśli szukasz muzyki, która pomoże Ci się wyciszyć, zrelaksować lub skupić, to poniższa playlista jest dla Ciebie.

Muzyka dla relaksu jest doskonała nie tylko do praktyki medytacji. Możesz słuchać muzyki relaksacyjnej:

  • do kąpieli
  • do snu
  • do pracy
  • by zredukować napięcie i stres
  1. Arvo Pärt- Spiegel im Spiegel

2. Erik Satie: Gymnopédies & Gnossiennes

3. Usypianka Pomelody

4. Laboratorium Pieśni – Lecieli żurauli

5. Straight Story Soundtrack – Laurens Walking

Co daje czytanie dziecku?

Wpis we współpracy z czytam.pl

Nie wyobrażam sobie dzieciństwa bez książek. Baśnie, bajki, różne światy i historie. Do dziś mam w domu książki, które czytała mi mama. Teraz sama jestem mamą i macierzyństwa również nie wyborażam sobie bez książek i wspólnego czytania.

Dlaczego czytać dzieciom?

Pracując w placówce opiekuńczeń mam okazję obserwować różne dzieci w różnych sytuacjach. Niestety, widzę, jak maluchy podrywają się na widok telefonu, jak potrafią go odblokować albo wołają, że będzie bajka. Jest to dla mnie bardzo smutna obserwacja. Widzę też, że wiele z nich ma problem ze skupieniem się na wykonywanej czynności lub słuchaniu czytanej książki. A czytanie dzieciom jest tak bardzo ważne!

Głośne czytanie dzieciom niesie ze zobą wiele korzyści dla dziecka i opiekunów.

  • czytanie dzieciom stymuluje ich rozwój poznawczy, emocjonalny i społeczny
  • głośne czytanie dzieciom wspiera budowanie relacji z rodzicem oraz poczucia bezpeczeństwa i własnej wartości
  • czytanie małemu dziecku rozwija myślenie krytyczne, ciekawość, kreatywność, zdolności analityczne, rozumienie przyczyn i skutków oraz zdolność koncentracji
  • czytanie rozwija empatię
  • czytanie przed snem wycisza układ nerwowy, wspiera wydzielanie melatoniny i staje się elementem wieczornego rytuału

Dodatkowo, dla bardzo małych dzieci, głośne czytanie buduje ich słownik, rozwija pamięć (szczególnie, że dzieci lubią wielokrotnie wracać do tej samej książki) a oglądanie ilustracji kształtuje ich gust i poczucie estetyki.

Co czytać dziecku?

Rynek pełen jest pięknych i wartościowych książek dla dzieci. Bardzo często rodzice czy opiekunowie mogą czuć się zagubieni i nie wiedzieć, co właściwie wybrać.

We wcześniejszych tekstach polecałam już całkiem sporo książek dla dzieci:

Wybór jest ogromny. Jednak już od pierwszych dni życia, warto czytać dziecku wierszyki. Dlaczego akurat wierszyki?

  • są krótkie
  • mają ustrukturyzowaną formę
  • są rytmiczne, a więc można przy tej okazji umuzykalniać dziecko
  • można je nie tylko czytać, ale też śpiewać

“Przytulanki” czyli wierszyki do przytulania

Dla niemowląt bardzo ważny jest kontakt fizyczny z opiekunem. Dlatego Przytulankito wierszyki zachęcające właśnie do przytulania się i bliskości.

“Przytulanki” wydawnictwa Papilon są zbiorem utórów różnych autorów, m.in. Danuty Wawiłow, Jana Brzechwy, Marii Konopnickiej, Doroty Gellner czy Józefa Czechowicza.

Dzieci bardzo chętnie sięgają po tę książeczkę, szybko zapamiętują zawarte w niej wierszyki i wracają do nich w cągu dnia.

“Przytulanki” to doskonała książeczka dla najmłodszych dzieci oraz nieco starszych przedszkolaków.

U nas w domu “Przytulanki” czytamy właściwie codziennie. Spędzamy przy nich miłe wspólne chwile i budujemy dobre wspomnienia ♥

Jak zacząć prowadzić bullet journal? Czyli metoda na prowadzenie dziennika

Wpis we współpracy z księganią internetową czytam.pl

Dziś chcę rozwinąć temat, który także poruszałam we wpisie “Self care” zabja “cnoty niewieście”, mianowicie prowadzenie dziennika.

Pisanie jako terapia

Pisanie ekspresywne, czyli takie, w którym wyrażamy swoje emocje i stany, jest formą terapii czy autoterapii. Pozwala wejść w świat swoich uczuć, zrozumieć je, zobaczyć z innej perspektywy.

Nie jest ważne to, w jaki sposób piszemy w dzienniku. Nie musimy myśleć o formie, treści i poprawności gramatycznej. Chodzi o to, by przelać to, co przeżywamy na papier i tym samym, oczyścić głowę i pozbyć się napięcia.

Pisanie jako terapia przynosi szereg korzyści:

  • pozwala się zrelaksować
  • pozwala spojrzeć na swoje problemy z dystansu
  • poprawia nastrój
  • redukuje stres
  • pozwala zobaczyć i nazwać swoje emocje

Bullet journal – zeszyt w kropki

Do pisania i tworzenia swojego dziennika świetnie nadaje się tzw “bullet journal” czyli zeszyt w kropki. Można w nim nie tylko pisać, ale również szukać graficznej formy wyrazu.

W książce “Bullet journal 101 pomysłów na zaplanowanie stronwydawnictwa Publicat znajdziemy świetne koncepcje na prowadzenie dziennika.

Oprócz treści i ubierania swoich myśli w słowa, graficzna oprawa bullet journala ma również właściwości arteterapeutyczne.

W “Bullet journal 101 pomysłów na zaplanowanie stron” znajdują się pomysły na mood tracker, czyli śledzenie nastrojów, trening wdzięczności, określanie celów czy dziennik artystyczny.

Oprócz wzorów i podpowiedzi, jak zaplanować strony bullet journala autorka zawarła też krótke wstępy do każdego rodziału oraz listę pytań, pomagającą prowadzić dziennik. Dla przykładu, przytoczę fragment wstępu do rodziału “Kontroluj swój nastrój”, czyli mood tracker.

Śledząc wizualnie swój nastrój mam kontrolę nad własnym samopoczuciem (…) Możliwość spojrzenia na to, jak się czuję przez dłuższy czas oraz co ma wpływ na moje samopoczucie, jest bardzo interesująca. Nastrój zależy od wielu czynników, dlatego warto pomyśleć, które z nich jesteśmy w stanie zmienić.

“Bullet journal 101 pomysłów na zaplanowanie stron” Helen Colebrook

“Bullet journal 101 pomysłów na zaplanowanie stron” pokazuje, że prowadzenie dziennika może być urozmaicone. Zachęca też do kreatywności i ekspresji nie tylko na poziomie słów, ale też twórczości plastycznej.

Prowadzenie dziennika nie jest przeznaczone tylko dla nastolatek i niesie ze sobą wiele korzyści dla zdrowia i równowagi psychicznej. Zawsze warto spróbować ♥

Selfcare zabija “cnoty niewieście”

W niedawnych wypowiedziach o “cnotach niewieścich” padł zarzut w stronę kobiet, że skupiają się na sobie. Autor widzi w tym “upadek obyczajów”. Ja widzę szansę.

W końcu kobiety zdobywają się na odwagę, żeby zadbać o siebie. Przez pokolenia byłbyśmy żywicielkami, pocieszycielkami, pracownicami, gospodyniami, żonami, matkami, kochankami. Rodziłyśmy i wychowywałyśmy dzieci, i najlepiej, żebyśmy odrazu z porodu poszły w pole.

Wspaniale, że dojrzałyśmy do tego, by powiedzieć sobie: jestem ważna, że dbamy o swoje zdrowie, odpoczynek, rozwijamy swoje pasje. Możemy być z siebie dumne ♥

Każda z nas dba o siebie na różne sposoby, bo każda z nas jest inna i ma inne potrzeby. Chcę podzielić się z Wami tym, co mi robi dobrze i sprawia, że czuję się zadbana i zaopiekowana.

Sen

żródło: canva.com

To chyba podstawa mojego selfcare’u. Niedobór snu sprawia, że jestem rozdrażniona, zniecierpliwiona, szybko wybucham. Dlatego dbam, by spać tyle, ile potrzebuję. W dni, kiedy czuję się wyjątkowo zmęczona, bywa że kładę się o dwudziestej. Jestem szczęśliwa, że dorosłam do momentu, w którym stwierdzenie “sen jest dla słabych” schowałam głęboko między bajki.

Kąpiel

źródło: canva.com

Tak, wiem, to mało eco. Ale kąpiel w ciepłej wodzie z pianą lub innymi dodatkami, bardzo mnie odpręża. Do tego książka i mam wszystko, czego potrzebuję do szczęścia.

Podcasty

źródło: canva.com

Słuchanie podcastów to dla mnie nie tylko sposób na zdobywanie wiedzy. To także metoda na relaks. Lubię w drodze do pracy lub na długim spacerze słuchać kojących kobiecych głosów. Bo tak się złożyło, że słucham podcastów nagrywanych przez kobiety. Które z resztą bardzo Wam polecam:

Książki

źródło: canva.com

Kocham książki. Kocham w nich chyba wszystko: zapach, papier, grafiki i ilustracje, projekty okładek, no i oczywiście treść.

Czytam codziennie, chociaż przez kilka minut. Bo niestety zdarza się, że w intensywne dni robocze mam albo bardzo mało czasu, albo bardzo mało siły. Jednak jest to coś, czego staram się nie zaniedbywać. O tym dlaczego, bardziej szczegółowo pisałam we wpisie o biblioterapii, który znajdziecie TU.

Dziennik

źródło: canva.com

Pamiętniki i dzienniki wydają się infantylne. Jednak wcale tak nie jest! Psychologia potwierdza, że jest to skuteczny sposób autoterapii. Jednak zanim przejdziemy do dowodów naukowych, podzielę się z Wami tym, co mi daje pisanie w dzienniku:

  • pozwala zobaczyć swoje myśli i się do nich zdystansować
  • pozwala zwerbalizować myśli, odczucia i wrażenia
  • sprawia, że moja głowa nie musi skupiać się tak bardzo na myślach, które produkuje, bo zostają zapisane
  • pozwala przelać emocje na papier, nie tylko za pomocą słów, ale też rysunków, symboli, kolorów
  • obniża napięcie związane ze stresem

A teraz spójrzmy, co na ten ten temat ma do powiedzenia psychologia.

Profesorowie psychologii Richard Slatcher i James Pennebaker to specjaliści, którzy interesują się ekspresywnym pisaniem i tym, jak prowadzenie dziennika wpływa na nasze poczucie szczęścia, zdrowie i związki. Poprosili więc badanych, o codzienne zapisywanie swoich emocjonalnych doświadczeń i ustalili, że uczestnicy, którzy prowadzili dziennik, czuli się lepiej i rzadziej zgłaszali się do lekarza. (…) Przy stosunkowo niskich kosztach pisanie przynosi widoczne korzyści dla zdrowia psychicznego i fizycznego, pomaga nazwać doświadczane emocje, poukładać sobie myśli i spojrzeć na nie z boku.

Hania Sywula W głowie się poprzewracało, s. 208

Relaksacja

źródło: canva.com

Programy relaksacyjne również stały się obowiązkowym punktem mojego dnia. To czas, w którym skupiam się tylko na sobie, na moim ciele i chwili obecnej, dzięki czemu jestem spokojniejsza, wyciszam się, rozluźniam ciało i uwalniam skumulowane w nim napięcia i emocje.

Korzystam z programów treningów autogennych Schultza oraz Progresywnej Relaksacji Mięśni Jacobsona nagranych przez psychologa Mateusza Banaszkiewicza.

Afirmacje i chwile uważności w ciągu dnia

źródło: canva.com

Bardzo często ciężko jest mi znaleźć godzinę w całości, którą mogłabym poświęcić dla siebie. Praca, nauka, zakupy, zadania mamy i żony to naprawdę dużo. A doba nadal ma tylko 24 godziny.

Dlatego staram się łapać momenty, w których mogę powiedzieć sobie: “jestem w porządku”, “lubię siebie”, “wszystko, co czuję jest w porządku”. W tych krótkich momentach staram się też pamiętać o ćwiczeniach oddechowych, krótkim rozciąganiu czy rozmasowaniu bolących ramion albo zaciśniętych szczęk. Dzięki temu mam poczucie, że przez cały dzień zrobiłma dużo dobrego dla siebie, mimo że są to rzeczy zajmujące kilka minut i nie wymagające właściwie niczego.

Jeśli macie ochotę skorzystać z moich propozycji na afiracje i chwile dla ciała, możecie pobrać za darmo afirmacje i/lub ćwiczenia dla ciała Osiędbasie

Życzliwość dla siebie

źródło: canva.com

Codzienne dbanie o siebie, wykorzystywanie afirmacji, proste ćwiczenia, relaksacje są bardzo ważne dla zachowania równowagi i zdrowia psychicznego.

Niech nikt nam nie wmówi, że skupiając się na sobie jesteśmy leniwe, egoistyczne czy jakiekolwiek jeszcze.

Jesteśmy ważne i nasze potrzeby są ważne. Na co dzień dajemy z siebie bardzo dużo, a jeśli trwamy w ciągłym napięciu, wyczerpaniu, głodzie fizycznym i emocjonalnym, to zamiast “cnót niewieścich” prezentujemy złość, agresję i zniechęcenie.

Zostawmy więc “conty niewieście” specjalizującym się w nich starszym panom, a my zadbajmy o siebie i o to, czego naprawdę potrzebujemy.

Jak zadbać o siebie? Osiędbasie

Niedawno umieściłam na stronie darmowe afirmacje. Są to krótkie zdania mające pomóc w zmianie negatywnych przekonań o sobie samym.

Skąd w ogóle wziął mi się taki pomysł?

W moim procesie psychoterapii doszłam ostatnio do miejsca, w którym stanęłam przed wielkim murem zbudowanym z przekonań. Dotyczą one praktycznie wszystkiego: świata, zdarzeń, innych osób, ale też mnie samej.

Przekonania nie są czymś wrodzonym. Nabywamy ich obserwując naszych rodziców i innych znaczących dorosłych, zdobywając doświadczenia w relacjach z innymi osobami. Są jak cegiełki, z których buduje się nasz ogląd świata. Co ważne, przyjmujemy je automatycznie i bezkrytycznie, traktując je jako prawdę o świecie.

Kluczowe przekonania są w nas bardzo silnie zakorzenione, traktujemy je jako prawdę i coś oczywistego. Często nie jesteśmy ich świadomi i nie zdajemy sobie sprawy, gdy automatycznie się aktywizują.

“W głowie siępoprzewracało” Hania Sywula

W psychoterapii człowiek staje się ich świadomy. Dostrzega je i zauważa, że nie wyszystkie przekonania są zdrowe, dobre i prawdziwe.

Uświadamiając sobie moje własne przekonania o sobie samej zrozumiałam, że bez pracy nad nimi nie jestem w stanie wyzdrowieć. Wiele z moich przekonań jest bardzo krzywdzących i osądzających. Uświadamiając je sobie, słysząc w swojej głowie, zaczynam się kulić i mam ochotę się schować.

Nie można się schować przed sobą!

Kiedy inny człowiek mówi nam przykre rzeczy, obraża nas, jest agresywny i nieżyczliwy, możemy odejść, nie spotykać się z tą osobą. Inaczej jest w przypadku nas samych.

Za każdym razem, kiedy popełnię błąd, pomyślę coś, czego “nie powinnam”, zachowam się nie tak, jakbym chciała, w mojej głowie odzywa się krytyczny głos: “jesteś beznadziejna”, “nic nie umiesz”, “nikt cię nie lubi”, “nie nadajesz się do tego”.

Nie można od tego uciec, ale można to zmienić!

Zmiana przekonań

Dlatego właśnie stworzyłam Osiędbasie. Są one opozycją do moich przekonań, ale mam poczucie, że nie tylko moich. Myślę, że każda i każdy z nas mierzy się z podobnymi myślami.

Jak to zrobić?

Kiedy uda mi się przyłapać niezdrowe przekonanie na gorącym uczynku, nie odrzucam go ani nie słucham. Zatrzymuję się, przyglądam mu się i wypowiadam lub zapisuję nowe, zdrowe przekonanie. Na przykład: kiedy spotykam się z niechęcią ze strony innych osób, pojawia się przekonanie “nikt cię nie lubi”. W jego miejsce mówię lub zapisuję “są osoby, które mnie lubią” a przede wszystkim “LUBIĘ SIEBIE”.

grafika Anna Mitura

Niestety, najczęściej takie przekonania uaktywniają się w momentach, w których jesteśmy rozemocjonowani, przygnębieni lub nie panujemy nad sobą. Stąd “odpalenie” znanego schematu.

Właśnie dlatego przygotowałam już gotowe zdania, które możesz wydrukować, przykleić do lustra w łazience, włożyć do portfela czy przyczepić na lodówkę. Za każdym razem, kiedy w Twojej głowie aktywuje się jakieś dysfunkcyjne przekonanie, spójrz na afirmację i zastąp je nowym, zdrowym przekonaniem.

Wierzę w to, że stając się życzliwymi dla siebie samych, możemy stać się bardziej życzliwi dla innych. Przede wszystkim jednak, możemy odjąć sobie cierpienia i trudu przebywania we własnej głowie, która często nie jest dla nas przyjazna.

Jeśli jesteś gotowa_y stać się dla siebie bardziej życzliwą osobą, pobierz afirmacje i zacznij myśleć o sobie dobrze ♥

Powodzenia! ♥

Co dają książki? Biblioterapia

Pewni znani Starsi Panowie śpiewali, że piosenka jest dobra na wszystkoI oczywiście mieli rację. O wpływie muzyki na emocje pisałam tu. Dziś jednak, myśląc o panaceum na bolączki wszelakie, myślę o książce.

Mając ostatnio dość trudny i stresujący czas, zastanawiałam się, co mogę zrobić, by sobie pomóc. Męczyć się nie lubię, więc ćwiczenia fizyczne odpadają. Zresztą, z pracy z maluchami wracam tak zmęczona fizycznie, że dokładanie sobie odniosłoby odwrotny skutek. A może nie? Malowanie, rysowanie, wyklejanie – potem mam bałagan, a bałagan mnie stresuje. Pomyślałam więc, co sprawia mi największą przyjemność, na co zawsze najbardziej czekam. Odpowiedź brzmiała: na moment wieczornej ciszy z książką.

Dlatego właśnie poświęcam codziennie, chociaż chwilę na przeczytanie rozdziału książki, inspirującego artykułu, wiersza czy opowiadania.

Czytanie pozwala mi oderwać się od codziennych problemów. Przenieść się w świat zupełnie inny niż mój. Poznać inną perspektywę, dowiedzieć się, jak żyją inni ludzie. Poczuć, że ktoś przeżywa coś podobnego, jak ja. Pobudzić szare komórki, czerpać przyjemność ze słów, tego, jak układają się w zdania, zdania w akapity.

Co jest dla mnie szczególnie ważne, jest to aktywność CICHA i SAMODZIELNA. Jestem introwertyczką. Kocham ciszę, mój wewnętrzny świat, najlepiej odpoczywam sama, w moim domu. Moja codzienna aktywność znacznie jednak od tego odbiega. Spędzam codziennie 8 godzin z grupą szalonych dwulatków. Po tym czasie odbieram moją osobistą dwulatkę i wracam z nią do domu. Życie introwertycznych rodziców nie jest proste. Dlatego ten czas bycia ze sobą jest mi potrzebny tak samo, jak obiad, porcja serotoniny w kapsułce czy ubranie się adekwatnie do pogody.

Mając też wiedzę z zakresu arteterapii, świadomie stosuję auto biblioterapię jako codzienny selfcare. Czytanie nie tylko jest formą zdobywania wiedzy. Posiada również szereg innych funkcji: kompensuje poczucie bezsensu, inspiruje do pewnych zachowań, pomaga rozwiązywać życiowe zadania, kształtuje umiejętności werbalne i estetyczne, uwrażliwia na doznania płynące z wewnątrz oraz z zewnątrz, kształtuje system wartości i cele życiowe, pozwala na przeżycie nieuświadomionych uczuć, daje możliwość odreagowania i w końcu – zapewnia rozrywkę.

Cieszy mnie również fakt, że zaczęłam oddzielać czytanie w celu zdobywania wiedzy i czytanie jako formę dbania o higienę psychiczną. Nie za bardzo bowiem relaksowała mnie wieczorna lektura poradnika o żywieniu dzieci, ale powieść, opowiadanie czy esej już tak.

Jestem ciekawa, jaką rolę w Waszym życiu odgrywają książki i czy lektura też Was odpręża, a może wręcz przeciwnie – nudzi Was i stresuje? 🙂

Do przeczytania w następnym wpisie!