“Cudowna” Jadzia z Zabłudowa

Nie tak dawno temu, bo w 1965 roku i nie tak bardzo daleko, bo w Zabłudowie na Podlasiu, dziewczynce imieniem Jadzia przydarzyło się coś niezwykłego. Objawiła jej się Matka Boska. Jadzia pobiegła do mamy, która następnie opowiedziała o tym swoim przyjaciółkom. Wieść szybko rozniosła się po okolicy i wkrótce do Zabłudowa zaczęły przybywać tłumy pielgrzymów. Jadwiga widzenie miała cztery razy.

Cuda, cuda niepojęte

Cud w Zabłudowie, w książce “Cudowna”, opisuje Piotr Nestorowicz. Choć raczej było to objawienie, a nie cud.

Okoliczności tego wydarzenia były dość osobliwe. Były to czasy, w których władza bardzo walczyła z kościołem w Polsce. Wprowadzała zamęt, wywierała naciski na księży i biskupów, intensywnie zwalczała przejawy ludowej religijności.

W takim klimacie 14-letniej Jadwidze ukazuje się Matka Boska i mówi jej, by ludzie się modlili, w przeciwnym razie Syn będzie karał.

Nie powinno dziwić nikogo, że objawienie w niewielkiej miejscowośni na Podlasiu wywołało sensację. Szybko jednak okazało się, że cud stał się kością niezgody nie tylko pomiędzy kościołem a władzą, ale też między wiernymi.

Tło polityczno-społeczne

Piotr Nestorowicz w doskonałej narracji relacjonuje tamte wydarzenia. Samej kwestii prawdziwości cudu jednak nie potwierdza, ani jej nie zaprzecza.

Ale to, co mnie najbardziej interesowało w tej lekturze, to tło polityczno-społeczne cudownych wydarzeń.

Przede wszystkim, kwestia walki kościół-władza. Nestorowicz opisuje go z reporterską bezstronnością, nie opowiadając się po żadnej ze stron. Dla mnie jednak jest to perspektywa, która pozwala bardziej zrozumieć dzisiejszą walkę wiernych o kościół katolicki w Polsce. Dla wielu z nich był on wtedy alternatywą dla niechcianego reżimu komunistycznego.

Kolejny aspekt to “psychologia tłumu”. Cudu nikt nie zweryfikował. Księża i biskup wręcz się od niego odcinali. Ale ludzie WIERZYLI. I to wystarczyło. Gotowi byli poświęcić naprawdę wiele, by tę wiarę ochronić. Wspomnę tylko o “cudownej wodzie”. Po zbadaniu jej przez Inspektorat Sanitarny okazało się, że przekracza normy dla wody pitnej, bagatela, sześćsetkrotnie.

zdjęcie okładki ze strony woblink.com

“Cudowna” książka

“Cudowna” jest reportażem, jakich mało. Nie dość, że odnosi się do historii, to dotyka tak ważkich w polskim społeczeńtwie spraw, jak wiara, kościół czy władza.

Mistrzowsko została tu zachowana obiektywność. Przyznam, że czytając “Cudowną” czekałam na jednoznaczne zakończenie. Pewnie dlatego, że książkę czyta się trochę jak powieść sensacyjną, a w tych na końcu wszystko się wyjaśnia. Tutaj tak nie jest. Nie dowiemy się, kto miał rację, a kto nie. Poznamy fakty, opinie, opowieści i wspomnienia, m.in. samej Jadwigi.

“Cudowna” zmusza do myślenia, weryfikowania opinii i dystansu. Pokazuje świat, który nie jest czarno-biały i w którym nikt nie jest w stu procentach zły lub dobry.

Książkę czyta się szybko, więc tym bardziej zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę.

Leave a Comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s