#polecANKA № 6

Dziś polecenie książkowe dla dorosłych.

Książka wspaniała, wciągająca, bardzo ciekawa. Wyjątkowego człowieka, lekarza, doktora psychiatrii i neurologii, którego śmierć, kilka lat temu, była dla mnie bardzo poruszająca. W tamtej chwili świat stracił wybitnego badacza, a to zawsze smutek. Mowa o Olivierze Sacksie autorze bestsellerowej książki Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem. Jednak nie ją chcę Wam dziś polecać.

Opowieści o muzyce i mózgu, czyli Muzykofilia to faktycznie zbiór hitorii o różnych osobach, bardzo różnie postrzegających muzykę. Już na samym początku poznajemy Tony’ego Cicorię, czterdziestodwulatka, footbolistę i lekrza ze stanu Nowy Jork, który po dziwynym wypadku zostal “nawiedzony” przez muzykę. Wcześniej była ona dla niego obojętna, poźniej nie umiał już bez niej żyć. To właśnie muzykofilia. Dowiadujemy się czym jest muzykogenna epilepsja, czytamy o wyobraźni muzycznej, brainwormsach, czyli tych momentach, w których nie może nam wyjść z głowy jakiś fragment piosenki, czy utworu. Możemy zobaczyć, jak wygląda muzyczny świat niewidomych, kim są muzyczni sawanci a także dlaczego właściwie mamy dwoje uszu, a nie jedno?

Fot. Anna Mitura

Wszystko to opowiedziane przez profesjonalistę, badacza i naukowca, językiem, który jest zrozumiały. Przytaczane przypadki pacjentów są napisane ze smakiem, często w dość zabawny sposób. Dla mnie bardzo ciekawe jest to, jak można wykorzystywać muzykę do badań mózgu i jego chorób, czy zaburzeń. To, jak każdy z nas inaczej postrzega muzykę, jak analizuje ją nasz mózg, to że może leczyć, ale niektórzy wręcz mogą się jej bać. To, że niektórzy słyszą w głowie całe orkiestry, a inni nie potrafią usłyszeć nic, tak jak rodzice Sacksa:

Są ludzie, którym żadna melodia nie pozostaje w głowie, inni z kolei potrafią w swoim umyśle wysłuchiwać całych symfonii z taką szczgółowością i wyrazistością, jakgdyby działo się to na jawie. Bardzo wcześnie zdałem sobie sprawę z tego stanu rzeczy, gdyż moi rodzice stali pod tym względeem na przeciwnych biegunach. Matka z wielkim trudem potrafiła sobie przypomnieć jakąś piosenkę, podczas gdy ojcic, wydawało się, miał w głowie całą orkiestrę czekającą tylko na jego znak. Zawsze miał w kieszeni dwa lub trzy zapisy nutowe i pomiędzy przyjęciem jednego i drugiego pacjenta wyciągał ktoryś i odgrywał w głowie mały koncert. Nie musiał wcale nakładać płyty na gramofon, gdyż niemal równie wyraziście potrafił odtworzyć utwór w myślach (…).

Olivier Sacks, Muzykofilia, s. 49-50.

Jeśli więc jesteście ciekawi tajemnic mózgu i różnych ciekawych przypadków z muzyką nie tylko w tle, ale w roli głównej, bardzo polecam Wam tę książkę.

Ja czytałam ją kilka lat temu, ale przygotowując się do polecania jej Wam, sama się zachęciłam, by do niej wrócić 🙂

Leave a Comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s