Rytm

Zaczniemy od rytmu, bo jest to najprostszy element muzyki, który towarzyszy nam praktycznie przy każdej czynności. Rytmiczne jest chodzenie, bieganie, skakanie nawet mieszanie zupy w garnku czy krojenie warzyw (mięsa unikamy, nie? :D)

Nie będziemy się tu posługiwać słownikowym pojęciem rytmu, bo na nasz użytek, jest to po prostu zbędne.

Plik dla tych, którzy wolą posłuchać:

Tosia i las Music is fun!

Bajka wyciszaj?ca dla dzieci, napisana w oparciu o metod? relaksacji autogennej Schultza. Pozwala dziecku wyciszy? si?, poczu? ci??ar swojego cia?a oraz skupi? si? na oddechu.
  1. Tosia i las
  2. Bajka o listku
  3. Music is fun no. 3
  4. Music is fun no. 2
  5. Music is fun no. 1

Ale do rzeczy.

Rytm to ta składowa muzyki, którą szczególnie czuje nasze ciało. Możemy klaskać, tupać, podskakiwać, kiwać głową, kląskać (robić językiem odgłos konika), wypowiadać rytmicznie głoski… W zasadzie każda część naszego ciała może nam posłużyć do wykonania rytmu. W końcu, najbardziej złożoną motorycznie, ale też najbardziej naturalną czynnością jest taniec.

Nie trzeba być rodzicem, żeby wiedzieć, że małe dzieci zupełnie naturalnie i spontanicznie, poruszają swoim cialem do rytmu piosenek. Bo to totalnie naturalna potrzeba ludzkiego ciała – rytmiczne poruszanie się. Wielu rodziców i opiekunów ma problem z tym, że sami nie potrafią tańczyć, nie mają poczucia rytmu i nie chcą “uczyć dzieci źle”. Sama miałam ten problem. Nie jestem tancerką, taniec jako taki nie sprawia mi największej na świecie przyjemności, często zwyczajnie nie wiem, co ze sobą zrobić. Jak słyczę moją córkę chodzącą za mną i mówiącą “tacyć” to robi mi się słabo. Więc… Tańczę! Tak jak (nie)potrafię. Pamiętajcie, to nie jest konkurs, egzamin, wasze dziecko nie oceni was, nie porówna z panią z teatru baletowego. Ono będzie przeszczęśliwe, że robicie coś RAZEM. A przy okazji zadzieje się kilka ważnych rzeczy. Dziecko obserwując nas będzie miało wzór do naśladowania. Przekładając to na nasz dorosły język, wygląda to tak: “aha, więc mama/tata tak się porusza kiedy leci muzyka/śpiewa. Czyli mogę tak poruszać nogą. O, mogę tak klasnąć. Oooooo, mogę się obrócić!” Oczywiście maluch w swojej głowie nie wyprodukuje takich zdań, to po to, żebyśmy mogli sobie ten proces wyobrazić. Jeśli tańczymy spontanicznie, raczej nie będziemy powtarzać tych samych ruchów za każdym razem, nawet do tej samej piosenki. To również ważna lekcja dla naszych dzieci. Widzą, że można improwizować. Na początku raczej będą powtarzać te same ruchy (kucać, tupać nogą, bujać się), ale po jakimś czasie będzie można zauważyć, że repertuar ruchów dziecka powiększa się i poszczególne sekwencje swobodnie łączą się ze sobą.

PRZYKŁAD

Moja córka, kiedy zaczynała tańczyć, stała przy kanapie i rytmicznie zginała kolana. Nie umiała jeszcze wtedy samodzielnie stać i chodzić. Później powtarzała to stojąc bez podparcia, później zaczęła się również kołysać. Z czasem doszło do tego klaskanie i uderzanie rączkami w swoje nogi. Kiedy już opanowała swoje ciało na tyle, by czuć się bezpiecznie chodząc, zaczęła podskakiwać, obracać się. Ciąg dalszy nastąpi.

Jak zatem wykorzytać rytm w codzienności z dzieckiem? Bo przecież nie chodzi o to, żeby teraz rzucić wszystko i stworzyć dziecku sztuczne lekcje rytmu, najlepiej jeszcze z profesjonalnymi instrumentami i tablicą. Lekcja 30 minut, półtoraroczniak skupiony przez ten cały czas, grzecznie wykonujący nasze polecenia. Nooo, to tak nie działa.

Dla dzieci chodzących bardzo fajne jest po prostu chodzenie do rytmu. Kiedy idziemy na spacer, możemy bawić się z dzieckiem w robienie dużych kroków, później w miejsce jednego dużego kroku robimy dwa małe, biegniemy szybko do najbliższego drzewa, wołamy “stop!” i nie ruszamy się przez chwilę. Liczymy do trzech i na trzy podskakujemy, przeskakujemy kałużę, zeskakujemy z murka. To wszytko rytm.

Gotując obiad możemy śpiewać piosenki, albo włączyć radio i stukać łyżką o garnek, mieszać w rytm piosenki, zrobić grzechotkę z małego pojemniczka i ryżu.

Do wieszania prania super sprawdzają się… szanty. Bo taka właśnie jest ich funkcja: pomoc przy wykonywaniu rytmicznych, powtarzających się czynności (dodatkowo zwiększają efektywność wykonywanej pracy).

No dobrze, a co z tymi noworodziami, leżącymi ziemniaczkami, które nie wiedzą, że ta ręka, która spadła na ich twarz to ich własna ręka? Tu wykorzystujmy rytm przy pielęgnacji. Możemy mówić rymowanki i w ich rytmie masować dziecko, smarować kremem, myć. Zamiast rymowanek, świetnie sprawdzi się też rytmiczne wypowiadanie głosek takich jak “ma”, “da”, “ba” czy “pa”. W ten sposób mózg dziecka łatwiej skupi się na samym rytmie, a dodatkowo są to pierwsze sylaby, które maluchy wypowiadają. Możemy śpiewać i delikalnie stukać w nóżki dziecka albo klaskać jego rączkami. Oczywiście na tyle, na ile dziecko pozwoli. Możemy zawiązać bobasa w chustę i z nim tańczyć (świetny trening i metoda na usypianie 😉 ), możemy kołysać dziecko na rękach, skakać na piłce, bujać w bujaku. Generalnie – wprawiać ciało w rytmiczny ruch. A prz okazji stymulujemy zmysł równowagi, rozwijamy świadomość ciała, budujemy bliskość i więź. Tworzą się też nowe ścieżki neuronowe. Same plusy 🙂

Zachęcam do spróbowania. Codzienność z dzieckiem bywa męcząca. Bywa, że chcemy ugotować ten obiad, ale za cholerę się nie da. Zabawa z rytmem uatrakcyjnia proste i dla dziecka często nudne czynności, a nam dorosłym, daje poczucie sensu (bo przecież właśnie tak bardzo stymulujemy nasze dziecko i przy okazji mamy obiad!) i odwraca naszą uwagę od zmęczenia, znudzenia (tak, bycie rodzicem bywa nudne jak flaki z olejem), złości. Oczywiście to nie jest magiczny sposób na udane rodzicielstwo. Bo możemy zaproponować dziecku zabawę w stukanie pałeczkami, a ono będzie chciało… rozlewać wodę po całej chacie. I to też nas frutruje – przecież JA wymyśliłam ci taką fajną zabawę, a ty masz ją w nosie! Tak też bywa 😉

Do następnego!

Ania

rys. Anna Mitura

Leave a Comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s